Re: gdzie śmieci?
[ Nouvelle discussion
| Répondre au groupe
|
pl.rec.wedkarstwo ]
bulwek pisze:
> Witam grupowiczów. Ostatnio wyrwałem się na ryby na Odrę we Wrocławiu.
> Sam połów nie taki zły, ale schodząc rano ze stanowiska posprzątałem
> śmieci walające się dookoła i postawiłem worek koło najbliższego
> śmietnika. Fakt że śmietnik to jeden z tych zielonych małych
> wynalazków do których ciężko cokolwiek wrzucić ze względu na małe
> otwory wrzutowe. Akurat przypałętała się Straż Miejska. Chcieli mi
> wlepić mandat za zaśmiecanie (podrzucanie śmieci). No zagotowało się
> we mnie. Wywiązała się krótka, aczkolwiek burzliwa dyskusja. Skończyło
> się na tym że czekam na wezwanie do sądu grodzkiego za nieprzyjęcie
> mandatu ;d.
> Mam pytanie do Was. Co robicie ze śmieciami zebranymi z łowiska?
> Zabieracie do domu czy jak? Ciekawi mnie to.
> p.s.
> Macie jakieś sposoby żeby nie czepiały się Wam na hak małe,
> niewymiarowe sumy?
>
> pozdrawiam
> Marek Włodek
Cześć!
MY Wędkarze jak mało kto generujemy dużo śmieci nad jeziorami,
i to jest fakt.
Zdecydowana większość z nas zabiera swoje śmiecie, wielu wrzuca do
pojemników, ale wystarczy jeden gnojek by zaśmiecić pół jeziora.
więc nie ważne gdzie sprzątałeś, ale dzięki Ci za to, że to zrobiłeś.
Nie miej pretensji do Straży Miejskiej, oni są od egzekwowania prawa,
a nie od myślenia czy konsultacji. Sąd Grodzki to diabelski wynalazek,
uważaj bo mogą wydać wyrok bez wzywania na rozprawę. Lepiej zacznij działać
już jutro i dowiedz się kiedy będzie rozpatrywany Twój przypadek.
Ad2.
min 0,5kg martwa ale świeża rybka. :-)
Ale miałem suma 11kg na jedną rosówkę ???
Jeśli weźmie mi mały sumik to po prostu odcinam żyłkę.
Żadnego wypychacza haczyków, żadnego wyrywania, po kilku dniach nie będzie
śladu po haku. Ryby potrafią tygodniami nie jeść i żyją.
Pozdrawiam
Krzysztof
http://www.piaszczynski.com

|
 cette fonctionnalité est reservée aux membres ayant une session active !
|