accès aux groupes de discussion, consultation et publication d'articles, recherche de "newsgroups"...
membres, identifiez-vous
é-mail Mot de passe
nouveau ? mot de passe oublié ?
Chargement... Chargement en cours...

Groupes français belges canadiens suisses internationaux Nétiquette
Échangez opinions et commentaires dans les forums de discussion.

Re: [orange] gwarancja na tel. - naciagactwo :(

 [  Nouvelle Discussion Nouvelle discussion  |  Répondre au groupe Répondre au groupe  |  pl.misc.telefonia.gsm ] 

Retour : Accueil du site pl misc telefonia gsm  


  Sujet:   Re: [orange] gwarancja na tel. - naciagactwo :(  
 De: ...@o2.wywal.to.pl (PawelW)
 Groupes: pl.misc.telefonia.gsm
 Date: 01. Dec 2008, 19:49:31
 References: 1 2
Sander pisze:
> Siostra miała podobnie, tj. tel. podczas rozmowy tracił niekiedy łączność.
> Oddała go więc do naprawy, po powrocie z "naprawy" tel. nie dało się
> już włączyć, czyli wrócił jeszcze bardziej zepsuty, ze zdjęciami
> i również z adnotacją o zalaniu.
> 
> Ktos to powinien poruszyć ... bo to jest nienormalne ...

Parę lat temu moja mama miała tak że telefonik (Nokia) jej się 
resetował. Był praktycznie nowy, miał kilka tygodni, więc poszedł do 
Plusa na gwarancję. Wrócił oczywiście z adnotacją że gwarancję anulowano 
z powodu o ile dobrze pamiętam "mikrouszkodzenia płyty głównej z winy 
użytkownika". Jako że takie tłumaczenie wydało się mamie idiotyczne, to 
telefon był odsyłany jeszcze kilka razy i wracał z centralnego serwisu 
zawsze z tym samym tekstem. Na pytanie w jaki sposób nowy telefon, nie 
noszący z zewnątrz śladów uszkodzeń, może mieć w środku mikrouszkodzenie 
z winy użytkownika, odpowiadali w stylu "my wiemy lepiej i już, na pewno 
został czymś przygnieciony". Sugestię, że przed takimi rzeczami powinna 
chyba chronić obudowa uszkadzając się jako pierwsza, a skoro jest cała 
to płyta musi być uszkodzona fabrycznie, zbyli milczeniem.

Jak już mama zrezygnowała z dalszych bojów to po jakimś czasie wziąłem 
ten telefon, zdjąłem wierzch obudowy (to jakaś nokia z wymiennymi była), 
patrzę - a tam śrubki mocujące płytę do obudowy są tak mocno na chama 
przykręcone że gołym okiem widać jak wgniatają płytę. Wziąłem torxa, 
odkręciłem po 1/3 obrotu, i efekt dwuminutowej naprawy jest taki że 
telefon działa do dzisiaj, już ze 4 lata.

Chyba nie muszę tłumaczyć jakie mam od tej pory zdanie o firmie na N, a 
zwłaszcza o jej genialnym serwisie.

-- 
Pozdrawiam
Paweł


DateSujet  Auteur
01.01.
o 
Groups Explorer contact votre avis comment ça marche? rechercher un groupe suggérer un groupe abuse accueil du site   Imprimer cette page   Envoyer cette page ŕ un(e) ami(e)
Free counter and web stats