On Thu, 4 Dec 2008 09:58:39 -0800 (PST), Marek Lewandowski
<locust@poczta.onet.pl> wrote:
>On Dec 4, 6:30 pm, Grzegorz Krukowski <registered.u...@op.pl> wrote:
>
>> Tak, ale proces cyfrowy jest 100% powtarzalny, proces analogowy nie.
>
>Co rozumiesz przez 100% powtarzalny?
>Jesli w procesie dopuszczamy retusz, ingerencje w obraz, takie, jak
>doswietlanie/wyslanianie, czy wrecz fotomontaze itp., to proces nie
>jest 100% powtarzalny. Owszem, daje sie zrobic idealnie +1EV i to za
>kazdym razem, ale narzedzia ustawia sie i prowadzi recznie, wiec efekt
>nie jest bardziej powtarzalny, niz praca pod powiekszalnikiem z bardzo
>dokladnym zegarem ciemniowym, stoperem, laznia wodna do chemii, dobra
>waga laboratoryjna i swieza chemia. Rozrzut techniki zostal
>praktycznie wyeliminowany, ale dalej pracuje nad tym czlowiek i robi
>swoje na oko...
Zacząłem pisać długą epistołę, ale się zakręciłem, napiszę więc samą
konkluzję:
dla rzeczy istniejących w pamięci komputera nie mamy w tej chwili
odpowiednich pojęć, gdyż obecnie istniejące pojęcia mają związek z ich
fizyczną reprezentacją. Używanie starych znaczeń w kontekście ich
istnienia w postaci cyfrowej prowadzi do strasznego zamieszania, czego
przykładem jest ten wątek.
Tak długo jak dzieło ma postać fizyczną i jest wykonywane bez użycia
gotowych i rozróżnialnych komponentów to jego pierwszy egzemplarz
można opisać jako ,,orginał,,, gdzie orginalność dotyczy idei,
organizacji wykonania i samego wykonania. Jego kopia nie będzie
tożsama z orginałem (nawet wykonana przez tego samego człowieka w tym
samym czasie).
Jeżeli dzieło wykonane jest z gotowych elementów (np. dom) to
orginalna może być idea oraz organizacja wykonania. Fizycznie dzieło
nie ma orginału - co najwyżej ,,pierwszy egzemplarz'' i jego kolejne
kopie. ,,Pierwszy egzeplarz'' od ,,orginału'' różni to że szczegóły
samego wykonania są mało istotne dla odbioru dzieła.
Jeszcze gorzej jest komputerem. Kopia w postaci cyfrowej jest
jednoznaczna z orginałem, więc pojęcia te są nierozróżnialne. Możemy
za to mówić o ,,pierwszej materializacji/wizualizacji'' i jej kopiach.
,,Pierwsza materializacja/wizualizacja'' niestety nie jest tożsama z
,,orginałem'' tym bardziej że dzieło i tak istnieje niezależnie w
postaci cyfrowej.
Jeżeli to mętnie napisałem to przepraszam, bo co zdanie to więcej
rzeczy do przemyślenia.
--
Grzegorz Krukowski