Swego czasu w dyskusjach na pl.sci.biologia na dowód,iż PODOBIEŃSTWA NIE
MUSZĄ ŚWIADCZYĆ O POKREWIEŃSTWACH prztoczyłem przykłady sępów ze starego i
nowego świata. Biolog Enzo Salviati wówczas ostro mnie zaatakował
twierdząć,że anatomowie już dawno przewidzieli,że sęp amerykański musi być
bardziej spokrewniony z bocianem niż sępem afrynańskim,a genetycy tylko ten
fakt potwierdzili. Ciekawe jaką mine zrobi//zrobił teraz, gdy zachodzi taka
rewolucja w systematyce ptaków:)
Ciekawe z którymi przewidywaniami anatomów jest to zgodne. A "znaki na nibie"
już dawni sugerowały taką rewolucję, ponieważ badania genetyczne kilka lat
temu pokazywały,że niektóre ptaki zaliczane do wróblowatych bardziej
genetycznie różnią się w obrębie swej grupy wróblowatych niż od
przedstawicieli innych grup.
Ciekawe co na to ewolucjoniści:) Będą musieli wymyślać nowe formy przejściowe
i wszelkie zawijasy ewolucji zganiać na rzekomą potęgę doboru naturalnego:)
Ale spoko, do TE da się wszystko dopasować:)
(SN 2008,NR;8,STR;20)
Według badań genetycznych wyprowadzono wniosek,iż najbliższymi krewnymi
wróblowatych są papugi, te mają najbliżej do sokołów. Jak sugeruje artykuł
rozpada się rząd szponiastych, ponieważ jastrzębie orły i sępy, sowy i
czepigi są krewnymi dudków,żołn,,zimorodków,,dzięciołów,miodowodów i
dzioborożców. Lelkom bliskie są rzekomo jeżyki i kolibry. Flamingi nie będą
zaliczane razem z bocianami,czaplami i ibisami do brodzących i stworzą osobną
grupę z perkozami, "które rozwiedziono właśnie z nurami". Do tej grupy
dołączą ponadto wężówki, kormorany, głuptaki,pelikany. Pelikany uplasowały
się w jednej podgrupie z albatrosami i w tym momencie nazwa brodzące traci
sens. U żurawiowatych pozostaną żurawie ,łyski i dropie i dołączą kukułki
(!). Madagaskarniki dołączą do gołębi, słonecznica do lelków,a dropiopodobne
karami w okolice sokołów....
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/