Użytkownik "v1x3R" napisał w wiadomości:
> Czy może mi ktoś pomóc z wymyśleniem
> miejsca na zbiórkę harcerską, nie
> wliczając szkół, które są już pozajmowane?
Ja uderzyłem, wzorem wielu drużyn, do lokalnego
proboszcza. Obie strony są zadowolone.
Ksiądz się chwali, że ma wpływ na harcerzy
(tylko nie wiem, z której strony), a ja cichy
spokojny kąt w podziemiach kościoła, który
dzielę z zespołem muzycznym. Pół sali zajmują
oni, a pół my. Wejście, po za godzinami prób,
mamy praktycznie przez 24 godziny.
Ich sprzęt nam nie przeszkadza, a oni tylko
z zainteresowaniem oglądają nasze zdjęcia,
dyplomy, gazetki i trofea. Mówią, że powieszenie
siatki maskującej, ma zbawienny wpływ na
akustykę sali.
I co jeszcze ważne, nie wyręczamy służb
liturgicznych ołtarza z ich obowiązku.
Ot, raz w roku przynosimy "Światełko", czasem
razem z którąś z przykościelnych grup młodzieżowych
przygotujemy uroczystość państwową (będąc
w szkole robilibyśmy to samo) i to wszystko.
Ciepło i przytulnie przez cały rok.
Oczywiście, oficjalnie jesteśmy drużyną działającą
przy gimnazjum. Mamy w nim dużą gablotkę
i głownie z tego gimnazjum rekrutujemy członków.
Leszek