Agent Michał Gancarski nadaje:
> O "Sztuczkach" nie ma sensu zbyt wiele pisać, bo lepiej ten obraz
> ominąć niż poświęcić mu półtora godzinny swojego czasu.
Jest taki rodzaj ludzi którym się śpieszy. Zawsze są spóźnieni i nigdy
nie mają dość czasu. Nie mają mustanga do zrobienia, nie potrafią
sklecić dwóch zdań po włosku ani nawet porządnie wypuścić gołębi z
gołębnika bo nie mają czasu by się nauczyć. W kinie nie wolno tracić
nawet minuty. Kiedy bohater przechodzi z miejsca A do punktu B to
powinien to czynić błyskawicznie jak superman, najlepiej gęsto się
ostrzeliwując. Kiedy bohater się ostrzeliwuje to nie jest strata czasu.
Bohater powinien być bohaterski. Każdy dzieciuch z górniczego miasteczka
zostaje gwiazdą baletu, każdy rowerzysta mistrzem świata w jeździe na
torze a każda kucharka członkiem zarządu we włoskiej firmie. Realizm.
Jak w życiu.
Jeśli brak tych elementów to ludzie którym się śpieszy odczuwają
wewnętrzną niespójność z ich aktywnym życiem, pełnym pościgów,
strzelanin i gorących romansów z najpiękniejszymi aktorkami świata.
Wstają i wychodzą z kina w trakcie napisów końcowych tak jakby właśnie
przypomnieli sobie że zostawili dziecko w mikrofalówce i dodatkowe pięć
minut do już straconej półtorej godziny byłoby nie do wytrzymania.