Re: I am Legend (SPOILERY)
[ Nouvelle discussion
| Répondre au groupe
|
pl.hum.x-muza ]
Uwaga - SPOILERY
Piotr Sawicki wrote:
> Michal Olszewski powiada :
>
>> Emmerich mnoży wszystko x10. Jak film historyczny,
>> to przecież nie może się dziać później jak "10.000 BC".
>
> Tygrysy szablozębne, mamuty i piramidy, yay.
> Już widzę ten nerd rage.
>
>> "I am Legend" podnosi uczucie samotności do potęgi. Obserwowanie Willa
>> Smitha w pustym mieście jest dołujące tak bardzo, że potem na odtrutkę
>> trzeba sobie obejrzeć coś w stylu Józka z Bagien na youtube.com. I
>> dopiero wtedy wychodzi się na zero. Możecie sobie więc wyobrazić, jak
>> głeboki dołek psychiczny serwuje "I am Legend".
>
> A mi się bardzo. Ujęcia bezludnego Manhattanu (i odgłosy) - cudne.
Zgoda - masakra w pozytywnym znaczeniu tego słowa.
>> Reklamuje się ten film jako horror. I bardzo dobrze, bo "I am Legend"
>> ma kilka mocnych horrorowych scen pierwszego sortu. Kojarzycie może
>> to ujęcie ze "The Signs", jak w odbiciu telewizora widać stojącego
>> nieruchomo aliena? Właśnie.
>
> Chyba najlepsza była scena, jak prawie wpada po ciemku na grupkę
> stojących do niego plecami nieruchomo zombiaków (śpiących?).
Cała sekwencja w tym budynku (banku?) jest klasycznie potworna i potrafi
fachowo wystraszyć. Fajny jest też smaczek: totalna obojętność Smitha na
rozrzucone wokół banknoty.
>> Zakończenie filmu jest, delikatnie ujmując, kontrowersyjne.
>
> Ja będę mniej dyplomatyczny - jest do bani. Psuje całe wrażenie.
>
>> Ale jak czytam teraz w wikipedii o alternatywnym zakończeniu,
>> które byłoby naprawdę ostrym szorowaniem o dno, to w sumie
>> obecnie może nie jest tak źle.
>
> No ale przecież wszystkie hinty na to wskazywały, ja byłem
> ciężko zdziwiony że tak się nie skończyło. Co byłoby plusem,
> gdyby nie dziecięca naiwność - a wręcz idylliczność - tego
> zakończenia (ach, gdzież dyktatura wojskowa z 28 dni później).
Gdyby na końcu tych dwoje przybłędów nie spotkało coś na kształt
happy-endu to bym się chyba pochlastał. Ten film tak mnie zdołował -
nawet w takiej formie w jakiej jest teraz - że każda zmiana
scenariuszowa na wariant jeszcze bardziej pesymistyczny może prowadzić
do samobójstw wśród widzów.
Więc może nawet ten sztuczny i głupawy happy-end jest wskazany.
>> Ciężko ten film polecić. Mnie on zwyczajnie zdołował.
>
> Może nie jestem koneserem filmów o zombiakach i coś przegapiłem,
> ale chyba takiego aspektu epidemii jeszcze nigdy nie przedstawiono
> (zupełnie pominięty jest etap rozprzestrzeniania się wirusa,
> walk z zarażonymi, pogoni zombich za ostatnią wydekoltowaną
> blondynką itd). Więc z tego punktu mając na uwadze, to ja
> bym jednak przyjął do akceptującej wiadomości.
Tak, to prawda. Swoją drogą ten film to mój nowy argument w dyskusji z
Piotrem Dobrym sprzed paru miesięcy w temacie "28 weeks later". AFAIR
spieraliśmy się tam o odświeżenie koncepcji filmu o zombiakach. Z
grubsza on twierdził, że byłoby to dzisiaj diabelnie trudne - dlatego
tamten film był w sumie kalką tego, co zwykle oglądamy (tylko
przysłowiowy autobus można zamienić na przysłowiowy helikopter robiący
rzeźnię wśród zombiaków). Bo przecież i tak nic ponad to już się nie
wymyśli, więc czego ja wymagam od biednych scenarzystów. Otóż "IAL" jest
tu moim nowym argumentem: jak najbardziej da się tę koncepcję odświeżyć
- każda minuta tego filmu jest dowodem.
Niemal wszystko jest tu takie, jakiego jeszcze nie widzieliśmy w filmie
o zombiakach. W szczególności główny bohater. IMHO znacząca jest jedna z
pierwszych scen - gdy Smith spotyka rodzinkę lwów na polowaniu. Pełne
zrozumienie tego ujęcia przychodzi później. I jest, rzecz jasna,
okrutnie dołujące.
Film ciężko mi polecić właśnie ze względu na ten depresyjny ładunek. To
nie jest feel-good-movie. To jest dokładne przeciwieństwo. Nie wiem, czy
ktoś kiedyś zdefiniował feel-bad-movie, ale to dokładnie taki przypadek.
Perfidnie wykorzystuje nawet kliszę ginącego psiego towarzysza, żeby
dodatkowo zdołować widza. To film dla cholernych masochistów. Jak można
go polecać z czystym sumieniem?
--
Submission? Hmm, that's a bit of a problem.

|
 cette fonctionnalité est reservée aux membres ayant une session active !
|