Użytkownik "Piotr Auksztulewicz" <wyciep.to@hasiok.net> napisał w wiadomości
news:g535ge$v7h$3@polsl.pl...
> No to nie widzę tragedii. Ba, wręcz przeciwnie, uważam, że można znaleźć
> dużo lepszy użytek dla pieniędzy wydawanych do tej pory na SETI, nawet
> niekoniecznie w radioastronomii.
SETI w Arecibo nie korzysta z żadnych środków o charakterze publicznym.
Korzysta ze środków prywatnych i to decyzją tych którzy te śordki dają
jest
to na co mają one być wykorzystane.
> Nawet jeśli nie wykorzystają 100% potencjalnego czasu pracy aparatury,
> to i tak dobrze, byleby wystarczyło na bieżące utrzymanie sprzętu,
> bo szkoda by było - a za jakiś czas może znajdą się środki na jakieś
> projekty z użyciem tej arcyślicznej antenki.
Dodatkowo SETI nie zabiera w zasadzie w ogóle czasu obserwacyjnego anteny
(no może z pewnych względów 'logistycznych' przeciętnie kilka godzin na
kwartał). Odbiornik SETI pracuje w trybie "pasożytniczym", czyli przy okazji
prowadzenia innych obserwacji.
A tak w ogóle to nie martwiłbym się losem SETI w Arecibo za bardzo. Zostanie
tam, cokolwiek by "po drodze" nie zostało napisane.
marekz