Re: Zgodnie z prośbą - żegnajcie ffale i tafflo je ziora (epilog)
[ Nouvelle discussion
| Répondre au groupe
|
pl.hum.pisarstwo ]
Sujet: Re: Zgodnie z prośbą - żegnajcie ffale i tafflo je ziora (epilog)
De: u...@gumma.pl (Les Pe)
Groupes: pl.hum.pisarstwo
Organisation: Netia S.A.
Date: 12. Jan 2008, 09:49:18
References: 1 2 3 4 5 6 7
|
Użytkownik "ffiona" napisał:
[ciach śmieci]
Paulo Coelho
Alchemik
Prolog.
Alchemik wziął do ręki książkę, którą przyniósł ze sobą ktoś z karawany.
Książka nie miała wprawdzie okładki, jednak bez trudu rozpoznał autora - był
to Oskar Wilde. Przerzucając pobieżnie kartki natknął się na historię
Narcyza.
Dobrze znał mit o Narcyzie, owym urodziwym młodzieńcu, który chodził
codziennie podziwiać własne odbicie w tafli jeziora. Był tak pochłoniety
swoim obrazem, że pewnego dnia wpadł do jeziora i utonął. W miejscu gdzie
zginął, na brzegu wyrósł kwiat, który nazwano narcyzem.
Ale Oskar Wilde nie zakończył na tym swej historii.
On opowiedział, jak po śmierci Narcyza leśne boginie, Oready, przybyły
nad brzeg tego słodkiego ongiś jeziora i zastały je przemianione w czarę
gorzkich łez.
- Dlaczego płaczesz? - spytały Oready.
- Płaczę za Narcyzem - odrzekło jezioro.
- Wcale nas to nie dziwi - powiedziały wówczas. - Całymi dniami uganiałyśmy
się za nim po lasach, ale jedynie ty mogłaś z bliska rozkoszować się jego
urodą.
- Narcyz zatem był piekny? - zdziwiło sie jezioro.
- Któż lepiej od ciebie mógłby to wiedzieć? - wykrzyknęły zaskoczone
Oready. - Przecież nad twoim brzegiem nachylał się każdego dnia.
Jezioro zamilkło na chwilę, po czym rzekło:
- Opłakuję Narcyza, ale nie dostrzegłem nigdy, że jest piękny. Opłakuję
Narcyza, bo z każdym dniem, kiedy pochylał się nade mną, mogłem dojrzeć na
dnie jego oczu odbicie mojej własnej urody.
- Oto ładna opowieść - powiedział Alchemik.
--
P.Lep's

|
 cette fonctionnalité est reservée aux membres ayant une session active !
|