accès aux groupes de discussion, consultation et publication d'articles, recherche de "newsgroups"...
membres, identifiez-vous
é-mail Mot de passe
nouveau ? mot de passe oublié ?
Chargement... Chargement en cours...

Groupes français belges canadiens suisses internationaux Nétiquette
Échangez opinions et commentaires dans les forums de discussion.

Re: Imię wyspy

 [  Nouvelle Discussion Nouvelle discussion  |  Répondre au groupe Répondre au groupe  |  pl.hum.pisarstwo ] 

Retour : Accueil du site pl hum pisarstwo  


  Sujet:   Re: Imię wyspy  
 De: mc...@op.pl (aqua)
 Groupes: pl.hum.pisarstwo
 Organisation: Onet.pl SA
 Date: 11. Jan 2008, 21:36:17
 References: 1
> Uwaga!
> 
> Przed przeczytaniem usiąść w miłym, cichym spokojnym  miejscu gdzie nikt 
> nie będzie przeszkadzał.

Księżyc? Nie zdążę już dziś:)

> Wymyśl sobie wyspę.
> 
> Nie, nie tak szybko, wiem co przyszło Ci do głowy.
> 
> Zawróć na północ, przez pół świata, a gdy już widnokrąg zabierze Ci 
> mgła, pośród nocy wcale nie zimniejszej od innych a jednak przejmującej 
> Cię dreszczem, wyjdź na skrzący się lodem pokład i nasłuchuj przyboju.

Mniam...(ale...technicznie rzecz biorąc po nocy, we mgle niewiele widać)

> Usłyszysz. A potem zaczekaj do dnia. Warto. Słońce  zamieni  szron w 
> miriady tęczowych kropli oceanu, rześkość powietrza, zadziwiająco bez 
> morskiej wilgoci w sobie dosięgnie dna płuc. Podniesiesz głowę po 
> zachłyśnięciu się i zobaczysz skałę przez której szczyt właśnie 
> przechodzi promień i znajdziesz obietnicę ciepła  na swojej dłoni.
> 
> Plaża jest zimna, taka sama jak Twoje stopy, we władaniu chłodu, tego 
> który przez  dni żeglugi piął się  po całym ciele, przez uda, biodra, 
> do ramion, wyżej i jednocześnie coraz bardziej w głąb. Nigdy nie oddawał 
> raz zdobytego ciała aż zamieszkał wszędzie.
> 
> Ścieżka pnie się w góre, pierwsze trawy wdzierają się na ziemię z 
> kamieni, bezwolnym ruchem przesuwając się w bok po łydkach. Nie pytaj. Idź.
> 
> Mięśnie protestują, na małej łodzi odwykłe od wysiłku, ale w zamian 
> znika odczucie zimna. Kolejna trawa ostrą łodygą   przesuwa się wzdłuż 
> boku stopy, inaczej niz poprzednie. Nie jest już tylko bezwiednym 
> doznaniem, ten dotyk ma swój początek, subtelna siłę, bezwładnośc i 
> drapieżność i swój koniec. Kolejna trafia wyżej, odczuciem krótszym i 
> mocniejszym, a potem za każdym krokiem jest ich więcej. Sięgają wyżej, 
> mocniej. Powiedziałabyś że sa wręcz natarczywe, gdyby nie były tylko 
> trawami.
> 
> Nie zauważasz kiedy słońce ogrzało Twoje palce na tyle aby poczuć na 
> nich wiatr, potem bezczelnie sięgnęło dalej na  wewnętrzną stronę 
> nadgarstków,  jakby rozmyślnie  skupiając swoja siłę na skórze. Dociera 
> pod plątaninę niebieskiej siateczki żył, do samej czerwieni, zatrzymując 
> się tuż przed granicą bólu. Za chwilę nie wiesz czy rumieńce na twarzy 
> są od słońca czy od niesionej do głowy rozgrzanej krwi. Pulsowanie 
> tętnic narasta, wybija rytm w rosnącą na niebie tarczę aż w odruchu 
> poddania kładziesz się na plecach wyciągając do góry ręce w rytualnym 
> geście ofiary Azteków.
> 
> Nagrodą za posłuszeństwo jest błogość.
> Nie ma palących promieni, tylko krew wędruje w dawno nieodczuwane 
> miejsca z kocim brakiem pośpiechu, by jak wszystkie koty dotrzeć do 
> splotu słonecznego i objąć go na własność. A potem, z tego miejsca, z 
> wrodzoną zaborczością wysyłać gardłową pulsacją rozkazy do każdego 
> włókna, po końce palców, aż po płatki uszu, do ust, nosa, powiek.
> Wszystkie one wracają do wnętrza niosąc zarzewia żaru, zbierając się w 
> płomienie, rosnąc aż po gwałtowność huraganów. Nagle, wpadają wszystkie 
>   w tej samej chwili, do swego źródła by je posiąść. A potem wystrzelą 
> wysokim słupem ognia aż po ostateczne dopełnienie  - krzyk.
> 
> Umysł przywołuje obrazy zatopionych miast, których nikt prócz Ciebie 
> nigdy nie odwiedzi, tam gdzie czułaś absolutną wolność. W mgnieniu, w 
> którym zrozumiałaś że zatonęły wszystkie prawa zamieszkujących je 
> plemion, jakby ich nigdy nie było. 


> Tylko kamień przetrwa mnie, Ciebie, a życie ma znaczenie tylko tu i teraz.
> Bo nikt nas nie będzie pamiętał oprócz nas samych.

Naprawdę się wzruszyłam. Pozwolę sobie zapisać.

> Jesteś tam, pośród ulic, które powoli poddaja się piaskowi i wodorostom 
> , jednocześnie tu na wyspie pod władzą słońca, w jednym z tych miejsc 
> jesteś Bogiem, w drugim jego ofiarą. I żadne z nich nie zazdrości 
> drugiemu:  żaru ani chłodu, rozkoszy ani obojętnej pustki, bezwoli ani 
> władzy.
> 
> Tylko tam głęboko, miedzy dwoma światami, opada w pył pamięci jedyne 
> słowo jakie wypowiesz: imię wyspy.

Jak dla mnie...pięknie. Spełnienie jak marzenie:)
Wciagająco, interesująco...małe poprawki, o których myślę na tle całości i tak 
nie mają znaczenia.

Pozdrawiam smacznie:)


aqua



-- 
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


DateSujet  Auteur
11.01.
* Imię wyspy
KJ Siła Słów
11.01.
+* Re: Imię wyspy
irena
11.01.
|`* Re: Imię wyspy
KJ Siła Słów
11.01.
| `* Re: Imię wyspy
irena
11.01.
|  `- Re: Imię wyspy
Les Pe
11.01.
`-   Re: Imię wyspy
aqua
Groups Explorer contact votre avis comment ça marche? rechercher un groupe suggérer un groupe abuse accueil du site   Imprimer cette page   Envoyer cette page ŕ un(e) ami(e)
Free counter and web stats