[Przeczytane] Jerry Ahern, Skazaniec
[ Nouvelle discussion
| Répondre au groupe
|
pl.rec.ksiazki ]
W cyklu wakacyjnej przygody z lekturami kontynuowałem zgłębianie psychiki i
przygód Johna Rourke, bohatera „Krucjaty” Jerry’ego Aherna,
tym razem w
czwartym już tomie powieści strzelanej zatytułowanej „Skazaniec”.
Nie wiem,
dlaczego autor nadał temu odcinkowi taki tytuł, a może to pomysł redakcji lub
tłumacza, nie można bowiem skojarzyć go z niczym, co czyni nasz niezwyciężony
bohater, ani też z niczym, co czynią inne postaci tego cyklu. A może
nieuważnie czytałem.
Tym razem nasz nadzwyczaj sprawny bohater, poszukując żony i dzieci w
zdewastowanej wojną nuklearną Georgii spotyka kobietę, którą wyciąga z
opresji. Ta próbuje przekazać resztkom amerykańskich władz informację o
skutkach wstrząsu spowodowanego wybuchem bomb atomowych – powstawania
wielkiego uskoku, który, rozszerzając się, spowoduje zatopienie Florydy
opanowanej przez Kubańczyków, a co za tym idzie, śmierć wielu setek tysięcy
ludzi.
Oto przed oczami czytelnika autor zaczyna coraz mocniej akcentować to, co w
literaturze amerykańskiej – od najwyższej do najniższej półki – jest
motywem
wręcz koniecznym: honor regularnej armii i jej dowódców w opozycji do
zdegenerowanych, zwyrodniałych sił paramilitarnych. Armia ma swoje cele
wojskowe, a więc musi wygrywać wojny, ale w sprawach ogólnoludzkich, w sferze
życia cywilnego, zachowuje się z honorem i może pójść na daleko idące
kompromisy. Taki wątek w wielu powieściach przypomina mi zaklinanie
rzeczywistości. Oto dobry, choć ogarnięty szałem wojny żołnierz jest w stanie
wznieść się ponad swoje „rzemiosło” i nie przekraczać
fundamentalnych wartości.
Jerry Ahern opisuje to zjawisko w sposób prosty, oczywisty, nie próbując
wikłać swoich bohaterów w wielkie problemy moralne.
Wątek romansowy też się powoli rozwija, piękna agentka przestaje powoli pałać
żądzą zemsty po stracie męża-zwyrodnialca i uświadamia sobie, że kocha wroga.
Wakacje mają swoje prawa. Dobrze, że jeszcze pamiętam trochę szczegółów. Za
kilka tygodni zapewne nie napisałbym już tych kilku słów, bo nie miałbym o kim
i o czym.
Dariusz Cichocki
[Jerry Ahern, Krucjata, t. 4 Skazaniec]
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

|
 cette fonctionnalité est reservée aux membres ayant une session active !
|