> He..he, podzia³ obowi±zków to nie wspólne mycie garów....
Panslawisto, zgadzam siê z Tob± w ca³ej rozci±g³o¶ci.
Ty jak widaæ trutniem nie jeste¶ bo tyrasz równo ze swoj± kobietk±, tyle ¿e
na innym polu.
Ale powiedz sam, ile znasz zwi±zków, w których kobietka zasuwa jak bura
mysz, a facet ogranicza swoje zajêcia w domu do przeczytania gazety. Ja
niestety sporo.
Co wiêcej znam wiele mamu¶, które chowaj± kolejnych synków - trutni.
Jedyne co mnie pociesza to fakt, ¿e kobietki s± teraz m±drzejsze i pewnie
dadz± tym synkom niezle w ko¶æ, i ¿e synkowie znormalniej± (albo po kres dni
swoich bêd± mieszkaæ z mamusi±).
M.