Re: Bohaterski wyczyn (Bylo: zbrodnia i kara
[ Nouvelle discussion
| Répondre au groupe
|
pl.misc.militaria ]
Sujet: Re: Bohaterski wyczyn (Bylo: zbrodnia i kara
De: marekas...@poczta.onet.pl (Aszyk Marek)
Groupes: pl.misc.militaria
Organisation: Onet.pl
Date: 23. Jul 2008, 22:50:05
References: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
|
Użytkownik "Komarek" <komarkoskiSKASUJ@gazeta.plj> napisał w wiadomości
news:g65q8d$5c4$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>> Serio? Nawet ci, którzy później walczyli w PSZ?
>
> Ci byli najgorsi - strzelali w plecy swoim niemieckim towarzyszom broni.
Znasz takie przypadki? Gustlik w Cterech Pancernych zrobił to inaczej :-)
>>> Po drugie eskorta, jak zawsze w takich wypadkach była nieliczna,
>>> w dodatku w większości była zajeta odwracaniem uwagi prowadzonego
>>> wraz z podwładnymi niemieckiego generała von Elfeldta.
>> Czy generał potwierdza polska zbrodnie?
>
> Nie słyszałem. Zapewne widząc, że jego eskorta ciągle zagląda
> do rozbitych samochodów i wozów konnnych oraz łazi po krzakach
> myślał że Polacy jak to Polacy, szukają alkoholu i fajek.
> Teraz wiemy że chodziło o brakującą amunicję.
Polacy może i mieli najwięcej powodów, by rozstrzeliwać wziętych do niewoli
niemców. Jednak w tym czasie Wehrmacht był głównym źródłem uzupełnień dla
PSZ na Zachodzie. Statystycznie, w grupie 1500 jeńców musiało znajdować się
co najmniej kilkudziesięcioleciu potencjalnych chętnych do służby w Wojsku
Polskim. Polacy, przed ewentualnym rozstrzelaniem jeńców, raczej sprawdzili
by, czy nie ma przypadkiem wśród nich kogoś z rodziny lub znajomych.
Szczególnie, gdy rozstrzeliwujący pochodzili z Pomorza, Wielkopolski lub
Ślaska. Podobno eskortujących jeńców żołnierzy było niewielu, kiedy i jak
mieli by oni przeprowadzić weryfikacje wziętych do niewoli? Po bitwie ktoś
chował zabitych. Nikt z nich nie zwrócił uwagi na różnice pomiędzy grupami
poległych w walce i rozstrzelanych niemców?
--
Marek Aszyk

|
 cette fonctionnalité est reservée aux membres ayant une session active !
|