Nie polecam. Kolejny raz powierdza się zasada, że przy filmach na imdb z
kategorii drama, nie ma większego znaczenia ocena. Szczególnie nie ma
znaczenia wysoka ocena.
Bez spoilerów jestem w stanie napisać tylko tyle. Dokładniej nie
podobało mi się, że...
S
P
O
I
L
E
R
S
P
A
C
E
....niezły pomysł (jak się na końcu okazało) został skiepszczony. Problem
w tym, że jeśli w trakcie seansu nie wyjdzicie zażenowani z kina, to
zobaczycie "przewrotną" pointę tego horroru. Oczywiście miała ona
polegać na tym, że to, co cały czas wydawało nam się horrorowo
nadprzyrodzono straszne, jest w istocie dziwacznym zbiegiem
okoliczności. Jest wyjątkowo pechową serią zdarzeń. Jest przypadkiem.
Coś jak początkowa scena z odbijaniem światła w szybie, żeby oszukać
dziecko. Tak samo miał zabawić się z widzem reżyser filmu.
Problem w tym, że nie wyszło. IMHO pomysł został zniszczony w dwóch
miejscach. Poczepiam się trochę w stylu nerda z internetu.
Po pierwsze w filmie roi się jednak od bądź co bądź niewytłumaczalnych
zjawisk. Nie można aż tak naginać losu, żeby co chwila przeciąg walił
rozmaitymi drzwiami. I po co ten wątek z jaskinią? Z kim gadał mały
Simon? Czyje ślady były w piasku w jaskini? No i przede wszystkim jaka
matka daje siedmilatkowi latarkę i mówi: no a teraz idź pozwiedzać tę
starą ciemną wielką jaskinię, ja tu sobie poczekam, a jak już cię nie
będzie przez 15 minut, to zacznę się martwić.
Po drugie zakończenie. Gdy okazuje się, że wydarzenia z filmu z grubsza
układają się w logiczną i racjonalną całość (zakładam że wizyta medium
to mistyfikacja), to po co na końcu te trzaskające drzwi gdy koleś
podnosi wisiorek Św. Antoniego? Znowu te przeciągi? Przeciągi w drzwiach
dwuskrzydłowych?
Czyli jednak nie wszystko jest takie megamaterialistyczne. No OK, ale to
jak strzał w stopę na samym końcu maratonu.
--
Submission? Hmm, that's a bit of a problem.