Rezerwat (spoilers not included)
[ Nouvelle discussion
| Répondre au groupe
|
pl.hum.x-muza ]
Dobry, dobry filmik. Kino gatunku. Ten gatunek to "dobry film". Jest tu
sensowna filmowa odrealniona fabu³a. Dzieje siê to na warszawskiej
Pradze (nigdy tam nie by³em, ale sprawia wra¿enie wroc³awskiego
trójk±ta). Generalnie film porusza siê w ¶rodowisku okre¶lanym na
¶wiecie jako underclass. To nasz polski-swojski underclass. I jest
fajniejszy od tego kanadyjskiego z "Trailer Park Boys".
Strasznie kln±. Na moje delikatne ucho, to mo¿na by to odrobinê
ocenzurowaæ. Ja wiem, ¿e tamto towarzystwo to klnie pewnie jeszcze
bardziej, ale nie brnijmy w taki masakryczny realizm jêzykowy.
¦wietne dwie postaci: blondynka-fryzjerka i kumpel-wydawca. Dobrze
napisane, nie¼le zagrane. Natomiast w±tek kamienicznika przes³odzony i
zbyt naiwny.
Mimo paru wad, film jako ca³o¶æ dobrze siê broni przed krytyk±. Takie
rzeczy mog± wyprowadziæ polsk± kinematografiê na prost±. To takie kino
¶rodka. Z jednej strony na tyle bezpretensjonalne, ¿e nie mo¿e byæ
odebrane jako wielka sztuka i artystyczne wizjonerstwo (np. jak
"Sztuczki"), a jedynie jako komercyjny obyczaj. Z drugiej strony bez
wie¶niactwa i g³upkawego dowcipkowania (np. jak "Francuski numer",
którego 30 sekund wytrzyma³em w telewizji). Po prostu takie kino
wywa¿one, spokojne, bez ambicji. Ale jednocze¶nie bez kaszany.
W±tek fotograficzny bardzo fajny. A¿ siê chce po filmie z³apaæ za aparat
i robiæ fotki wszystkiemu wokó³. Du¿y plus filmu.
Postsynchrony fatalne. Chocia¿ w porónaniu do "Bezmiaru
sprawiedliwo¶ci", w którym mo¿na zrozumieæ tylko tytu³ (bo jest
napisany), to ju¿ lepiej wyra¼nie s³yszeæ te kwestie. Pomimo tego ¿e nie
pasuj± do ruchu warg.
Ogólnie polecam. Wydaje mi siê, ¿e nikogo nie powinien odrzuciæ.
Zaryzykowa³bym nazwanie tego feel-good-movie. Co jest sympatyczn±
odrutk± po moim ostatnim zombiakowym seansie dla masochistów.
--
http://youtube.com/watch?v=EWaYZp4eAO4

|
 cette fonctionnalité est reservée aux membres ayant une session active !
|