Pie¶ñ Wernyhory
[ Nouvelle discussion
| Répondre au groupe
|
pl.hum.poezja ]
Si³a fatalna
Zaple¶nia³o podobrazie wykruszy³o farbê na p³ótnie jutowym
z worków zbo¿owych które kupowa³em by malowaæ
gdy ju¿ nie musia³em kra¶æ po¶cieli wydaje mi siê ¿e to by³o
wieki temu
Zawilgotnia³y papierowe diagramy obrazy nie przetrwaj±
osobê wra¿liw± na kszta³ty i kolory Jestem z krwi i ko¶ci
podlegam chorobie i ¶mierci
Ostatni dzieñ nie bêdzie siê ró¿ni³ od dnia pierwszego
nim opadnie kurtyna zajdzie s³oñce nad m± pomy¶lno¶ci±
iskr± nadziei
Testament mój - cia³o sine niewiele wiêcej pozostanie
ni¿ ³añcuch ¿urawiany nad wyimaginowan± ³±k± gdzie zdrój
wód leczniczych maluje polne kwiaty
Nawet nie bêd± chcieæ za darmo bo nasta³ czas mainstreamu
z którego mnie wykluczono by iluminacj± nie daj Bo¿e
nie zabrudzi³ l¶ni±cych biel± ¶cian
--
Wys³ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

|
 cette fonctionnalité est reservée aux membres ayant une session active !
|