Re: [tekst] szepty
[ Nouvelle discussion
| Répondre au groupe
|
pl.hum.pisarstwo ]
Użytkownik "Les P" <umma@gumma.pl> napisał w wiadomości
news:fir8tp$gv8$1@mx1.internetia.pl...
>
> Użytkownik "jacek"
>>
>> Użytkownik "Les P"
>>> Użytkownik "jacek"
>>
>>
>>>> to tyle u mnie słychać, z przedwczoraj.
>>>> czy więcej u ciebie?
>>>
>>> Wiecej, intensywniej, chociaż bez wymiany słów.
>> to rochę uważaj, bo diabły też umieją bezsłownie.
>
> To chyba nie chodzi o to kto za "tym" stoi, tylko czy potrafimy te znaki z
szumu
> wyekstrahować, zaadoptować i wykorzystać.
pieprzysz, drogi przyjacielu.
>>> Po raz kolejny doświadczyłem interwencji. Ale czy Boskiej? Z pokorą myślę, ze
>>> moje ważne sprawy nie są wcale tak ważne
>> (dobrze. przecież nigdy nie rościłem sobie praw do tej formacji)
>> myślę, że twoje sprawy są dla Niego tak samo ważne, jak dla ciebie.
>> przynajmniej niektóre.
>
> Nie wiem. Albo przeżywam kryzys wiary, albo wchodzę na wyższy stopień
> wtajemniczenia.
walnęło cię coś? być może kryzys, co jest normalne. dla każdego.
jaki wyższy stopień wtajemniczenia?
nie ma innych wtajemniczeń oprócz tych, które opisałem.
walić kolumny.
>> Bóg nie jest naczelnikiem. już wolę być bez pokory, niż tak o Nim myśleć.
>
> Nie jest ważne jak Go w myślach nazywam.
> Bogobojność innych na tym nie ucierpi.
ale ważne, jak o Nim myślisz. bogobojność to jest przed ołtarzem,
albo przed śmiercią. tak już ludzie mają.
>>> chciał i musiał sie nimi zajmować. Wiec kto? Może A. Stróż?
>> może
>>
>>> W kazdym razie znowu poczułem palec Boży.
>>> Groził, wymachiwał, a nawet parę razy dostałem solidnego kuksańca.
>> nie wiem, mi nigdy nie groził. ani kuksańców nie rozdawał.
> A może nie potrafiłeś właściwie zinterpretować pewnych sygnałów?
może nie potrafiłem. ale pewnym jest, że ty Boga nie znasz.
>> On jest po prostu za Dobry. choć żeby ostrzec przed gorszym,
>> to być może nawet by mógł.
> Nikt nie wie, jaki jest Boski Plan.
pewnie3. bo sam Pan Bóg nam go wyznaczył.
>> jednak to zależy, co uważasz za kuksańca, bo jeśli na przykład
>> niezdobycie jakiejś posady czy awansu w sferze materialnej,
>> to Bóg nie jest od spełniania moich czy twoich widzimisię.
> Można sobie wyobrazić, że można doświadczać ludzi na wiele sposobów. Poprzez
> cierpienie lub dostatek. Modlitwa nie jest niczym innym jak prośbą o tą druga
> opcję.
przestań. naprawdę modlisz się o dostatek? faktycznie można. tak jak o
cierpienie.
to jest takie ludzkie. ale Dobry Bóg nie dostarczy ci ani tych, ani tamtych
wrażeń.
sam możesz dostarczyć je sobie. On jest naprawdę Dobry.
>> wiem to od dawna, bo jest to prawidłowe i naturalne.
>> zarówno ze strony ludzkiej (tzn. mojej), jak i bożej.
> Szczerze zazdroszczę Ci tej jasności.
szczerze przepraszam za słowa, które nie miały Cię ugodzić,
tylko naświetliś temat.
> Czy nie wystarczy być uczciwym i dobrym?
od tej pory już wystarczy.
przecież między innymi po to piszemy.
(pamiętasz ten "po to pi" szemy z Bibli? po prostu mu przebacz)
(mówicie: bzdura niesamowita? to wy jestście bzdurą, którą my wybaczamy)
>>przepraszam Lep, ale nie przyjmuj nazbyt osobiście. piszę bardziej ogólnie.
> Nie, po stokroć. Staram się zrozumieć, miotam się po życiu a Ty pojawiasz się
> znikąd w kluczowych momentach tego mojego opowiadania niczym Artur Barciś w
> Dekalogu (mówiłem już? Nie pamiętam. Pamięć mnie zwodzi zbyt często).
> "Najważniejsze to wyzbyć się strachu" - jak uczył De Mello.
> "Jest tylko strach i miłość" - mówił ("Przebudzenie" - dobra lektura na
weekend, zamiast miałkich, piątkowych wierszy;).
> Oho! Znów mnie dopadł...
dzięki za wykładnię literatury. ale samo czytanie nie czyni z cebie nikogo poza
czytającym.
zresztą, tak po trenersku: jak tam Małysz?
masz naprawdę jakieś ważne pytania do Boga?
ale i tak ciebie kocham.
pozdrawiam,
jacek

| Date | Sujet | | Auteur |
| 12.12. |
 | Re: [tekst] szepty | | | jacek |
|
 cette fonctionnalité est reservée aux membres ayant une session active !
|