On 11 Lip, 18:50, Freja <frr...@poczta.fm> wrote:
> MarekZ pisze:
>
> >> Gdzie robię błąd? A może to potencjalnie możliwe?
>
> > Trochę już czasu upłynęło od momentu kiedy chciało mi sie liczyć takie
> > rzeczy, ale z tego co pamiętam błąd polega na tym, że jeśli dwa
> > horyzonty się ze sobą zetkną, to nieodwracalnie utworzą nowy połączony
> > horyzont.
>
> Coś takiego chodziło mi po głowie, ale jak to się fizycznie uzasadnia?
> Same osobliwości siedzą przecież ponad horyzontem tej drugiej dziury,
> więc co je wiąże? Chyba, że to jakaś całkiem wyższa abstrakcja :/
Ale chyba ma znaczenie jakie ( masa) czarne dziury
( i ich horyzonty) się zetkną, przecież niektóre wysyłają prom,
rtg...,
są: pierwotne czarne dziury i białe dziury ( i może jeszcze jakieś,
o których nie wiem...) Pomoże ktoś
[...]
"Efekt Hawkinga wprowadzał unikatową strzałkę czasu: od porządku ku
chaosowi, właśnie dzięki czarnym dziurom. Jednak sam Hawking miał na
ten temat inne zdanie. Krótko po tym, gdy termin "czarne dziury" stał
się modny, zaczęto mówić o białych dziurach. Cóż to są białe dziury?
Są to czarne dziury odwrócone w czasie. Zamiast pożerać materię z lwim
apetytem, wyrzucają wszystko z siebie. Nie stwierdzono jednak ich
istnienia, a większość naukowców odrzuca tę hipotezę, podobnie jak
inne podstępne teorie zakładające odwrócenie kierunku czasu. Mimo to
Hawking uważał, że jeśli czarne dziury emitują promieniowanie, to
wyglądają bardziej jak białe dziury. Biała dziura, zamknięta w
pomieszczeniu w stanie równowagi termodynamicznej, jest zupełnie
nieodróżnialna od czarnej dziury. Tym intrygującym przypuszczeniom
przeciwstawiał się Roger Penrose, który twierdził, że białe dziury
różnią się bardzo od czarnych dziur. W połowie lat siedemdziesiątych
Hawking i Penrose spierali się na ten temat podczas ciekawych spotkań
publicznych."
To jak to mogłoby być?
Pozdrawiam, zuza :)