Taxy 12
[ Nouvelle discussion
| Répondre au groupe
|
pl.listserv.chomor-l ]
Moją żonę podnieca uprawianie seksu w takich miejscach, w których grozi
przyłapanie. I przyznaję, kilka razy ją przyłapałem.
- Może kobieta zajść w ciążę od innej kobiety?
- Tak, jeśli ta inna nie myła zębów.
Do głębokiego dołu wpadli lis, wilk, zając i niedźwiedź. Siedzą już
kilka godzin, wyjść nie ma jak. Zgłodnieli. Nagle lis mówi:
- A może zjemy najmłodszego? Kto ma ile lat? Ja 15.
Na to wilk:
- No... ja... tego..., mam 10.
Zając wystraszony:
- Ja... ja... ja.... mam 5 lat.
A niedźwiedź milczy. Lis podchodzi do niego:
- Misiu, a ty co tak siedzisz cichutko? Ile masz lat?
Niedźwiedź wydął usta i mówi:
- Ja to mam trzy lata, ale jak przypierd*lę, to zaraz apetyt przejdzie!
Z gabinetu dentystycznego wypada pacjent.
- Jak było? - pyta żona.
- Dwa wyrwał.
- Przecież tylko jeden cię bolał.
- Nie miał wydać.
Kowalska opowiada córce ze wzruszeniem:
- Twój ojciec kochał klęczeć u mych stóp.
- Co? Ja? .....w życiu! ... słychać z kuchni.
- Nie wtrącaj się Kowalski - mówi żona - chyba wyraźnie mówię: JEJ
ojciec!
Tadeusz Mazowiecki opowiada swojemu wnuczkowi bajkę na dobranoc:
- Dawno temu, w pewnym królestwie, za siedmioma górami, mieszkał król i
królo............. Wstawaj wnusiu, bo trzeba się do przedszkola ubierać.
Mężczyzna mając 20 lat kocha wszystkie kobiety
Mając 30 lat kocha już tylko jedną
Mając 40 lat kocha znowu wszystkie
Oprócz tej jednej...
Dyrektorka przedszkola zamówiła na choinkową zabawę Świętego Mikołaja
i Śnieżynkę.
I przyszli, ale narąbani jak wory. Mikołaj beka, charcha, zatacza się, a
Śnieżynka... myk na stół, majtki w dół i zaczyna sikać!
- Kurfa, co robisz nieszczęsna?! - krzyczy przedszkolanka.
- Taję...
- Kiedy kobieta jest zdecydowanie za tłusta do seksu?
- Kiedy od góry się nie utrzymasz, od tyłu nie dostaniesz, a od dołu
............................. nie ryzykujesz...
- Tatusiu, dlaczego to co jemy nazywa się maca? - pyta mały Mosiek ojca.
Ojciec się złości:
- Głupie pytanie. Jeśli coś wygląda na macę, smakuje jak maca, to czemu
do licha nie miałoby się nazywać maca!
Elektryk polecił mi wymianę bezpieczników na bardziej czułe. Wykonałem
i ... guzik tam!
Nie zagadają, nie przytulą...
Chcesz wiedzieć, co to takiego ślub i małżeństwo?
Wyobraź sobie szybki, bezpłatny, bez limitowy i mobilny Internet - ale
możesz otworzyć tylko jedną stronę.
Przychodzi starszy jegomość do burdelu i mówi, że chciałby przeżyć
chwile uniesień. Zaznacza również, że jego renta nie jest wysoka i na owe
przyjemności ma przeznaczone 50zł. Burdelmama pomyślała chwile i
postanowiła "dać" dziadkowi najmniej atrakcyjną babkę w całym przybytku.
Wysłała go do pokoiku na końcu korytarza. Dziadzio wchodzi do pomieszczenia
i
widzi jak na łóżku przeciąga się mało atrakcyjna kobieta, zarośnięta we
wszystkich możliwych miejscach. Owłosienie łona i pod pachami tak
zaskoczyło jegomościa, że krzyknął:
- Łoooolaaaa Bogaaaa! Co ja pocneee!!!??? Ona ma jesce dwie bocne!
Gdybyśmy mieli wyskakiwać z łóżek to spalibyśmy w tosterach...
Alkoholowi i narkotykom mówimy stanowcze: Czemu nie?!
Cztery etapy męsko-damskiej znajomości:
1. ręka w rękę,
2. ręka w "toto",
3. "toto" w rękę,
4. "toto" w "toto".
Chciałbym kiedyś usłyszeć jak Danuta Stenka.
Małżeństwo w średnim wieku spędza urlop w rejsie na luksusowym statku
pasażerskim.
Wszystko byłoby pięknie, tylko małżonka nie może się w takim tłumie
urlopowiczów oddawać swojej ulubionej czynności nagiego opalania.
Aby jej to umożliwić mąż zabiera ją pewnego dnia, w porze obiadowej, na
puściutki dach najwyższgo poziomu statku.
Żona opala się tam leżąc nago na brzuchu, a mąż pilnuje czy ktoś się
nie zbliża.
Po pewnym czasie nadbiega jednak steward z rozwianym włosem i zaczyna się
wydzierać:
- Ta pani nie może się tu opalać nago!!!
- Proszę nie przesadzać, przecież tu nikogo nie ma! - próbuje
załagodzić sytuację mąż
Nie zmienia to nastawienia stewarda, który dalej nawija swoje:
- Ta pani nie może się tu opalać nago!!!
- Na litość Boskę, przecież ona leży na brzuchu, więc i tak niczego
nie widać! - denerwuje się mąż.
Ale i to tłumaczenie nie satysfakcjonuje pracownika statku, który
kontynuuje już spokojniej:
- Czy pan nic nie rozumie, że to nie jest miejsce do opalania...
- Ale dlaczego? - dla męża jest to niepojęte
- Bo znajdujemy się tu na szklannym suficie naszej Wielkiej Sali Jadalnej!
Zauważono towarzysza Gierka jak chodzi po ulicach Warszawy na czworakach i
zbiera kamienie. Zrozpaczony Komitet Centralny nie wie co robić, w końcu
dzwonią na Kreml, do Breżniewa. Po drugiej stronie słuchawki słychać
jakieś rozmowy, konsultacje w końcu odzywa się głos Breżniewa. "Towarzysze z
Polski, nie ma się czym niepokoić, towarzysz Gierek przez przypadek dostał
program naszego "Łunochoda".
Ojciec do syna: "Wkurwia mnie, że tyle przeklinasz".
Trzy Zasady Gwarantowanego Sukcesu:
1. Nigdy nie ujawniaj wszystkiego co wiesz.
2.
3.
- Staszku, ja nie pamiętam, jak ty wyglądasz!
- Czemuż, Elwiro?
- Boś albo w robocie, albo z tyłu!
Kłótnia małżeńska:
- A z kim będę miała twoje dzieci, to jest moja osobista sprawa!
Jeżeli o twoją prawą rękę opiera się piękna brunetka, o lewą -
szykowna szatynka, a twarz ci tonie w biuście uroczej blondynki, to wcale
nie
znaczy, że jesteś w raju. Możesz być w metrze w godzinach szczytu.
Na wystawnym bankiecie pewna podstarzała już nieco pani próbowała
usilnie zainteresować swoją osobą przystojnego młodzieńca. Ten długo ją
ignorował, jednak w pewnym momencie nie wytrzymał i pyta:
- Niech mi pani powie, czego pani ode mnie chce!?
Na co dama podnosząc spódnicę:
- Czytaj z ruchu warg...
Rozmowy w toku.
Temat: Prostytucja w IV RP.
Redaktorka pyta kobietę siedzącą w studio ubraną dla niepoznaki a'la
Beduinka:
- Jak Ci się udało zostać milionerką w tym zawodzie?
- Miałam jedną zasadę - nigdy nie rozstawałam się z kamerą video...
- On jest gruby.
- Nie jest gruby.
- Jest gruby.
- Nie jest, masz wąskie usta...
Przychodzi prawnik do lekarza z okropnie spuchniętym penisem.
- Co się panu stało?
- To oczywiście była kobieta, nie odkurzacz - i tej wersji będziemy się
trzymać...
- Panie doktorze, mam problem z ch*jem.
- Co się dzieje?
- Budzę się rano a on stoi.
- To chyba dobrze?
- Ale on stoi w drzwiach.
Jedzie Natasza z porucznikiem w jednym przedziale. Porucznik czyta gazetę,
Natasza bezskutecznie usiłuje zwrócić na siebie jego uwagę.
- Poruczniku, jak nazywa się kamień w pańskim pierścionku?
- Ech, Nataszko... jakoś mi się dziś nie chce...
Od czasu stworzenia Internetu ruch obrotowy Ziemi jest przede wszystkim
napędzany przez zbiorowe obracanie się nauczycieli polskiego w grobach.

|
 cette fonctionnalité est reservée aux membres ayant une session active !
|