Pochód pierwszomajowy.
Reporter telewizyjny pyta jednego z uczestników pochodu:
- Co Pan może powiedzieć o dzisiejszym święcie?
- A idź Pan w pi*du!!! - pada odpowiedź.
Reporter:
- I tak w całym mieście proszę Państwa!!! Żarty, dobry humor, śmiech...
Doniesienia prasowe.
PAP:
Kazuń. Sierżant Kryspin Nowak z tamtejszej jednostki wojskowej posprzeczał
się z żoną Wiesławą o to, kto kogo bardziej kocha.
W efekcie sprzeczki Wiesława Nowak trafiła do szpitala w Nowym Dworze Maz. z
wstrząśnieniem mózgu.
TASS:
Petersburg. Sensacja! Uczeni z Uniwersytetu im. Łomonosowa odkryli szkielet
mastodonta!
Reuters:
Londyn. Sensacja! Z British Museum zniknął szkielet mastodonta!
Zespół rockowy rozpoczyna nagrania nowej płyty. Basista pyta:
- Co gramy?
- I love you.
- I love you too, ale co gramy?
- Często pijesz?
- Od czasu do czasu...
- To znaczy?
- Od czasu jak knajpę otworzą, do czasu jak ją zamkną...
- Panie doktorze, do niedawna nie mogłem nic jeść, a teraz zjadam wszystko!
- Świetnie. A co ze stolcem?
- Też!
Pewnego dnia generał znalazł zużytą prezerwatywę w pokoju swojej córki. Tak
się zdenerwował że przeprowadził kontrolę i znalazł żołnierza posiadającego
identyczne prezerwatywy. Żołnierz został ukarany aresztem, co opóźniło jego
wyjście do cywila. W ten sposób udowodniono, że istnieją prezerwatywy
przedłużające stosunek.
Rozbił się samolot nad Pacyfikiem. Na bezludną wyspę dotarli Nowy Ruski,
dwaj piloci i stewardessa. Zbudowali szałas, jedzą banany, piją wodę
źródlaną. Ale organizm domaga się białka mięsnego. Zwierząt nie ma.
Zdecydowali rzucić los. Wypadło na stewardessę i... zjedli dziewczynę.
Po jakimś czasie znów zachciało im się mięsa. Kolejny raz rzucili losy i tym
razem padło na Nowego Ruskiego. Piloci zaczęli przygotowywać kocioł. Ruski
wyjmuje telefon i dzwoni:
- Wasia? Ok. Wszystko OK. Zrób mi kolego przysługę, wynajmij stateczek i
przywieź szynki, wieprzowiny, wołowiny, wódeczki. Pa ka.
Nie minęły dwie godziny i Wasia dostarczył żywność. Piloci, kiedy już
najedli się, pytają Ruskiego:
- A po co było biedną stewardessę zjadać, jeżeli tobie wszystko mogli
koledzy przywieźć?
- Myślałem, że ona wliczana jest do ceny wycieczki...
W klinice położniczej uszczęśliwiony ojciec pochylając się nad swoim nowo
narodzonym synkiem mówi pełen zachwytu:
- Zobacz, kochanie! Widziałaś, jakiego wielkiego ptaszka ma?
- Walerianie, nie kombinuj, nie kombinuj! Popatrz na jego oczy - są
identyczne jak Twoje...
Reklama serwisu samochodowego - rok 2050.
Głos z offu:
- Najwyższa jakość usług!
- Ultranowoczesne oprzyrządowanie!
- W pełni zautomatyzowany proces naprawy!
I tu rzut kamery na warsztat. Dwa roboty przy samochodzie. Dialog:
- Gdzie klucz 15-tka?
- Gdzie, gdzie? W dupie!
Głos z offu:
- Dbamy o zachowanie narodowych tradycji!
Na sali operacyjnej:
- Doktorze, to boli!
- Cicho, mam egzamin!
Uczeni z UNESCO postanowili sprawdzić, który naród ma najsilniejsze geny.
Wzięli Amerykanina, Francuza i Gruzina, wpakowali do kontenerów i każdemu
wsadzili małpę.
- Kto zrobi więcej dzieci - ma najsilniejsze geny i wygrywa!
Po trzech latach otwierają kontenery i patrzą: Amerykanin - trójka
dzieciaków, Francuz - dwójka, a u Gruzina - jedno.
- Coś słabiutko, Gruzinie, słabiusieńko... - śmieją sie naukowcy z UNESCO.
- Bo mi żeście, popierdółki jedne, samczyka dali!
- Dlaczego rosyjska armia buduje dacze lepiej niż drogi?
- Bo na daczach mieszkają rosyjscy generałowie, a z dróg może skorzystać
potencjalny przeciwnik.
- Czym się różni szwajcarska tajemnica bankowa od rosyjskiej?
- W Szwajcarii nikt się nie dowie, czy masz tam konto. W Rosji nikt nie wie,
czy uda ci się z niego podjąć pieniądze.
- Prawda to, że minuta śmiechu wydłuża życie o 5 minut?
- Zależy, z kogo się śmiejemy.
- Dlaczego spłonął elitarny klub w centrum Moskwy?
- Strażacy nie przeszli kontroli na bramce.
- Genku, Genku, ależ się wczoraj niekomfortowo poczułem...
- Czemuż, Janku?
- Otóż, wystaw sobie - idę ulicą, patrzę, a tu otwarty rozporek!
- Nie zapiąłeś?
- Zapiąłem, ale ten cham nawet nie podziękował!