accès aux groupes de discussion, consultation et publication d'articles, recherche de "newsgroups"...
membres, identifiez-vous
é-mail Mot de passe
nouveau ? mot de passe oublié ?
Chargement... Chargement en cours...

Groupes français belges canadiens suisses internationaux Nétiquette
Échangez opinions et commentaires dans les forums de discussion.

Taxy 8

 [  Nouvelle Discussion Nouvelle discussion  |  Répondre au groupe Répondre au groupe  |  pl.listserv.chomor-l ] 

Retour : Accueil du site pl listserv chomor-l  


  Sujet:   Taxy 8  
 De: ew...@go2.pl (AweA)
 Groupes: pl.listserv.chomor-l
 Organisation: TP - http://www.tp.pl/
 Date: 25. Jun 2008, 19:39:43
- Czy są prezerwatywy do seksu analnego?
- Nie ma...
- Pfff... I ci ludzie chcą do Unii Europejskiej...


- Jakie jest ograniczenie szybkości przy uprawianiu seksu?
- 68 przy 69 trzeba zawrócić!


Wpada facet do domu i od progu krzyczy:
- Kochanie ! Nie uwierzysz. Poznałem zupełnie nową pozycję, w której możemy 
się kochać!
- Eee... a jaką???
- Dupa do dupy!
- No, jak to?
- No, normalnie!!! Rozbieramy się i stykamy się dupami!
- Ale... zaraz... no i jak to sobie wyobrażasz?? Tak się nie da!!!
- Da się... zorganizowałem inną parę, która nam w tym pomoże...


Księżniczka przechadza się po pałacowym ogrodzie. W pewnym momencie spotyka 
żabę. Bardzo brzydką żabę, ale z taką malutką koroną na głowie.
- Jeeeezu, jaka brzydka żaba!
- Wiem, wiem. Potężne zaklęcie rzucone na mnie to spowodowalo - odpowiada 
żaba.
- Widziałam już zaklęte żaby, ale żadna nie była tak brzydka, jak ty!
- Och, wiem, to bardzo cieżkie zaklęcie.
- Czy, jeśli cię pocałuję, zamienisz się w księcia?
- Księżniczko, pocałunek może nie pomóc, to bardzo ciężkie zaklęcie i 
prawdopodobnie potrzebny jest blowjob.



- Przepraszam, czy da mi pani interwiu?
- Och! I słowo jakie wymyślił. No, dam.


W nasieniu mężczyzny znajdują się miliony plemników. I dokładnie to mam na 
myśli, mówiąc panience, że jestem gotów poświęcić dla niej moje miliony...



Z cennika w tureckim burdelu:
Normalnie - 50.-
Bez kondoma - 100.-
Bez chustki na głowie - 200.-



W pewnej wsi na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim mieszkało małżeństwo z 
dziewięciorgiem dzieci. Ciężko było ale wykorzystywali dość atrakcyjne 
położenie swojej miejscowości i od 12 lat prowadzili gospodarstwo 
agroturystyczne. Co sezon przyjeżdżali grzybiarze, wędkarze, fani żeglowania 
i dzięki temu małżonkowie jakoś wiązali koniec z końcem. I tak pchaliby do 
końca życia ten wózek gdyby mąż nie przeczytał w lokalnym dodatku GW, że 
Wojewoda Lubelski wydał rozporządzenie, że wszystkie małżeństwa w 
województwie posiadające dziesięcioro dzieci otrzymają jednorazową zapomogę 
w wysokości 300 000 złotych i stałą comiesięczną rentę po 1500 zł na każdego 
potomka do czasu ukończenia przez najmłodszego 24 lat. Żyć, nie umierać. Na 
dole artykułu dopisane jednak było małym druczkiem, że "promocja ważna jest 
tylko do końca marca". Odpadł więc natychmiastowy zamiar naturalnego 
uzupełnienia liczby bachorów. Co robić...?
Tutaj żona przypomniała sobie, że przed ośmioma laty o mały włos nie doszło 
do rozwodu, bo jej mąż dmuchnął jakąś panienkę z Krasnegostawu i ta przez 
pół roku przyjeżdżała i robiła im awantury, domagając się przyjęcia przez 
nich opieki prawnej nad bękartem. Ustąpiła dopiero po przedstawieniu 
zaświadczenia od znajomego lekarza z Ostrowa Lubelskiego, że chłopina jest 
od dziecka bezpłodny.
- Wyruszaj, Kazik, natychmiast do tej swojej przydupicy, przyznaj się do 
ojcostwa i bez dziecka mi się w domu nie pokazuj - rzekła groźnie i aby nie 
było niedomówień dorzuciła - Rozumiesz kasztanie?
Kazik pojechał. Co przeżył w ciągu dwóch tygodni od momentu wejścia do 
PKS-u, tego żadne księgi ani scenariusze filmowe nie opiszą. Dość, że 15 
dnia stanął w plugawym ubraniu, rozczochrany i zarośnięty na progu swojego 
domu, trzymając silnie za rękę wyrywającego się ośmiolatka.
- Zośka - wrzasnął w głąb pustej o dziwo kuchni - Mam... Co tu się dzieje? 
Gdzie dzieciaki?
- Broniłam, Kaziu, broniłam - histerycznie zaskrzeczała żona - Ale te 
sk*rwisyny letnicy jakby się wszystkie zmówiły. Przyjechali jednego dnia i 
każden zabrał swojego.



Ze straszliwej katastrofy nad pustynią uratowali się tylko dwaj faceci. 
Kiedy doszli już do siebie zaczęli oglądać miejsce wypadku, szukając czegoś, 
co pozwoliłoby im przeżyć. Nagle jeden podniósł z ziemi jakąś torbę. 
Otwiera, a tam setki tysięcy pachnących jeszcze bankiem dolarów.
- Mam nadzieję, że się tym podzielimy? - powiedział towarzysz niedoli. 
Zapytanie zostało zbyte wymownym milczeniem.
Chłopaki ruszyli w stronę "słońca", aby dotrzeć do cywilizacji. W pewnej 
chwili drugi z uratowanych poszedł gdzieś za piaskowe wzgórze i wrócił ze 
znalezionym plecakiem pełnym kiełbasy "Beskickiej" i siedmioma butelkami 
"Cisowianki" (gazowanej).
Po trzech dniach marszu stanęli na odpoczynek. Siedli, otarli pot z czół i 
jeden zaczął ze smakiem zajadać kiełbasę "Beskicką" popijając ciepłą 
gazowaną "Cisowianką" (na dodatek głośno mlaskając).
Drugi z zazdrością patrzył się na to wszystko i w końcu wpadł na pomysł:
- Koleś - powiedział - Chodź pobawimy się w rynek. Ty będziesz sprzedawcą, a 
ja kupującym.
- Dobra - zgodził się dłubiąc w zębach drugi i wyłożył spore pęto pachnącej 
kiełbachy i flaszkę wody z gazem na wierzch plecaka.
Właściciel torby z forsą podszedł do niego i zapytał:
- Panie "po czemu" ta kiszka?
- Jak zapłacisz pełną torbę dolców i dasz w dupę por*chać to jest twoja.
- Panie, co tak drogo?
- Gościu - odpowiedział, bekając w międzyczasie, sprzedawca - Jak ci się nie 
podoba to połaź po rynku, może ktoś ci ku*wa taniej sprzeda!



Im większe piersi, tym trudniej zapamiętać twarz.


- 38cm!? I ty mi to chcesz wsadzić? Chyba oszalałeś, do wiadra se włóż, 
wybryku natury! Albo kobyły jakiej poszukaj!
- Trudno, to idę...
- No no, ale nie poddawajmy się tak szybko...



Przestraszył się onanista, że gdy umrze - wsadzą go do piekła. Pyta, więc 
Boga:
- Co mam zrobić, żeby odkupić swoje grzechy?
Bóg się zlitował i odpowiada:
- Po pierwsze: Przestań dzwonić na sextelefon, to się przestaniesz 
onanizować!
- Po drugie: Przestań oglądać filmy pornograficzne!!
- Po trzecie: Przestań zapraszać prostytutki do domu!!!
- Po czwarte: Przestań....
Zapowietrza się i wrzeszczy:
- I wyjmij, ku*wa ręce z kieszeni, kiedy rozmawiasz z Bogiem!!!!



Na Boga, ludzie, po co wam religia?


Kiedy wchodzicie do osady Amiszów często można zauważyć faceta w fartuchu, 
który zagląda koniowi do pyska. Potem ogląda uważnie kopyta, maca pęciny.
Nierzadko staje z tyłu, wkłada rękę aż po bark w końską dupę i przymknąwszy 
oczy z namysłem grzebie.. grzebie.. grzebie... Wiecie kto to jest? To 
mechanik.


Po korytarzu szpitalnym przechadza się dziadek, a za nim jak za swoim panem 
podążają: pies, kot, żaba i pająk. Do dziadka podchodzi pielęgniarka i mówi:
- Dziadku, zapamiętajcie sobie raz na zawsze - macie RAKA!


Przyszła nauczycielka do domu Jasia i skarży się jego ojcu:
- Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie 
powiedział, że mnie przeleci.
- Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego 
okna.
- Jaaasiu! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką?
- Nooo zdarzyło się.
- I obiecałeś, że ją przelecisz?
- Nooo tak.
- To co się szwędasz po ulicy? Chodź do domu! Ona już przyszła.


Blondynka wchodzi do salonu z eksluzywnymi samochodami. Spogląda dookoła: 
Porsche, Lamborghini, Ferrari, Jaguary itp. Decyduje się na Jaguara, płaci 
gotówka i odjeżdża wozem. Dwa dni później wraca:
- Chcę moje pieniądze z powrotem... Coś strasznie śmierdzi, kiedy używam 
hamulców! - stwierdza z naciskiem w głosie.
Sprzedawca nie chce stracić swojej prowizji od sprzedaży. Wsiada do 
samochodu obok blondynki, by sprawdzić o co chodzi. Ledwo wsiedli do 
samochodu, kobieta nacisnęła gaz do dechy. Samochód ruszył z piskiem opon. 
Pęd wtłoczył sprzedawcę w fotel, tak że nie mógł się ruszyć. Po czterech 
sekundach mknęli już 120 km/h. Wtedy kobieta skręciła w polną drogę i dalej 
przyspiesza. Samochód wąska dróżka pedził już 320 km/h. Sprzedawca 
trzymający się pasów, skurczony, wcisnięty w fotel dostrzegł w oddali 
opuszczone szlabany na przejeździe kolejowym i odetchnął z ulga. 
Przypuszczał, że blondynka zaraz zwolni. Z narastającym zdziwieniem 
obserwował jak samochód z niezmienną prędkością mknie prosto na zamknięty 
przejazd pod koła rozpędzonego pociągu.
Dopiero 40 m przed przejazdem blondynka zwalnia pedał gazu i z całą siłą 
naciska na hamulec jednocześnie zaciągając ręczny. Samochód dosłownie 
zatrzymuje się milimetry przed szlabanem. Blondynka szybko odwraca się do 
sprzedawcy i pyta:
- O, właśnie! Czuje pan???!!!
- Czy czuje?? JA W TYM SIEDZE !!!


W raju, w wieży z kości słoniowej, siedzi spracowany i zmęczony swoimi 
codziennymi obowiązkami Bóg. ma dość presji i stresów związanych z byciem 
najważniejszym, postanawia więc udać się na urlop. Wzywa więc swoich 
najbardziej zaufanych ludzi, by razem zastanowić sie nad idealnym miejscem 
odpoczynku.
Św. Piotr, drapiąc się po głowie, proponuje:
- Może Mars? O tej porze roku jest tam całkiem przyjemnie, ciepło i cicho.
- Ee tam - odpowiada bóg - byłem tam 15000 lat temu, zero klimatu i kurz 
unosi się taki, że nie widzisz gdzie idziesz.
- Więc może Pluton? - mówi inny.
- Nieee. Byłem tam 10000 lat temu - strasznie piździ, w ogóle jakoś 
nieswojo.
- Merkury?
- Zapomnijcie. 5000 lat temu spaliłem tam sobie tyłek, upał jak skurczysyn.
- Już wiem - św. Piotrowi rozbłysły oczy - Ziemia będzie idealna!
- Jaja sobie robisz? - obruszył się bóg - Mam tam przesrane. 2000 lat temu 
puknąłem tam jakąś dziewicę i do dzisiaj o tym gadają!


Nauczyciel wzywa Jasia do odpowiedzi i pyta:
- Ile jest dwa razy dwa?
- Cztery - odpowiada chłopiec bez zastanowienia.
Wtedy nauczyciel rzuca się na niego, łapie za barki i potrząsając pyta:
- Gadaj kim jesteś i co zrobiłeś z Jasiem?


Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. 
Patrzy przed siebie i widzi żonę:
- Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 w domu?!
Na co pijany mąż:
- No masz, znowu mi się pomyliło.


Niebezpiecznie zaczyna być wtedy, kiedy głupcy stają się pracowici


Wszedłem ostatnio na wagę żeby sprawdzić swój wskaźnik BMI. Ja pierniczę! 
Jestem za niski!


Azerscy nurkowie odkryli zatopionego MiG-a-29.
Świat odkrył, że istnieją azerscy nurkowie.



- Tata! Opowiedz mi bajkę na dobranoc!
- Dobrze synku. Połóż się, to ci opowiem.
....
Dawno, dawno temu, w dalekim kraju, żył sobie młody chirurg. Miał śliczną 
żonę. Żyli sobie szczęśliwie, aż tu jednego dnia żona mu mówi "Odchodzę od 
ciebie, innego kocham!". Załamał się chirurg i pyta "A co ze mną?" - na to 
żona "Znajdź sobie jakąś inną" i myk do drzwi. Wtedy on chwycił skalpel, 
krzyknął "Jeśli nie będziesz moja - to niczyja" i rzucił się na nią!
- I co tato? Zarżnął ją?
- Synu, przecież to lekarz był, przysięgał że nie będzie szkodził. Złapał 
niewierną i... zmienił jej płeć.
- Straszna bajka...
- Straszna. Więc ją zapamiętaj i opowiedz przy okazji mamie, dobrze?
- Tato... ale ty nie jesteś chirurgiem.
- Synku, anatomopatolog też wie jak się używa skalpela.


DateSujet  Auteur
01.01.
o 
Groups Explorer contact votre avis comment ça marche? rechercher un groupe suggérer un groupe abuse accueil du site   Imprimer cette page   Envoyer cette page ŕ un(e) ami(e)