accès aux groupes de discussion, consultation et publication d'articles, recherche de "newsgroups"...
membres, identifiez-vous
é-mail Mot de passe
nouveau ? mot de passe oublié ?
Chargement... Chargement en cours...

Groupes français belges canadiens suisses internationaux Nétiquette
Échangez opinions et commentaires dans les forums de discussion.

Re: Dochodzenie do prawdy(?) różnymi drogam i.

 [  Nouvelle Discussion Nouvelle discussion  |  Répondre au groupe Répondre au groupe  |  pl.sci.matematyka ] 

Retour : Accueil du site pl sci matematyka ce groupe est modéré  


  Sujet:   Re: Dochodzenie do prawdy(?) różnymi drogam i.  
 De: unodue...@poczta.onet.pl (Mateusz Grotek)
 Groupes: pl.sci.matematyka
 Organisation: Onet.pl
 Date: 09. Jul 2008, 12:42:01
 References: 1
Antek Laczkowski pisze:
> Cześc,
> Rzecz bardziej dotyczy biologii lub fizyki.
> Dwa różne doświadczenia prowadzą do tych samych wniosków.
> Na biologii się nie znam, ale np. z fizyki: w przyspieszającej
> w dół windzie upuszczamy klucz.
> Z punktu widzenia faceta w windzie spadnie on na podłogę po sekundzie.
> Dlatego, że miał przyspieszenienie g/2.
> Z punktu widzenia faceta z zewnątrz spadał on z przyspieszeniem (g),
> a podłoga windyy uciekała z (g/2).
> 
> 2 różne eksperymenty prowadzą do tego samego wyniku.
> Ale oba punkty widzenia (układ inercjalny lub nie) da się wzajemnie
> z siebie ''wyprowadzić'' i tak naprawdę jest to identyczny eksperyment,
> tylko opis się różni.
> 
> Pytanie: JAK pokazać, że jedno doświadczenie nie da się ``wyprowadzić''
> z drugiego i w ten sposób zwiększyć rzetelność wyników?
> Na gruncie logiki klasycznej to chyba w ogóle nie jest możliwe?
> 
> Antek
> 

Pisze Pan mętnie, a jak powiedział Wittgenstein, to co da się powiedzieć 
da się jasno powiedzieć. Jeśli mówi Pan o użyciu logiki w fizyce, to 
pewnie chce Pan użyć matematyki do sformalizowania fizyki. 
Najprawdopodobniej użyłby Pan do tego celu ZFC, jako teorii najlepiej 
poznanej. Jeśli myśli   Pan o logice, to prawdopodobnie wyobraża Pan 
sobie następujący stosunek języka (np. logiki) do świata   OBSERWATOR 
--- > ŚWIAT. Jednakże gdy chce Pan użyć ZFC to niestety to spojrzenie 
jest niepoprawne, gdyż ZFC nie opisuje obiektów istnijących w 
rzeczywistości (nie może Pan zobaczyć zbiorów, dotknąć ich, usłyszeć 
itp.) ZFC opisuje raczej wyidealizowaną zawartość pańskich kategorii 
poznawczych (zbiór jako kategoria poznawcza). Dlatego sytuacja wygląda 
następująco (PAŃSKIE JA --> PAŃSKIE KATEGORIE POZNAWCZE) i ewentualnie 
(CZĘŚĆ KATEGORII POZNAWCZYCH ---> ŚWIAT). Jako przykład może Pan sobie 
wyobrazić wprowadzenie do systemu pańskich kategorii poznawczych np. 
kategorię poznawczą odpowiadającą atomom, jako zbiór urelementów w ZFC i 
tym podobne, lub kategorię punktów czasoprzestrzeni jako zbiór będący 
uniwersum przestrzeni metrycznej, metrykę jako sposób mówienia o 
odległościach (tu musiałbym się rozwodzić jakie są związki metryki jako 
obiektu ZFC z procesem pomiaru). Jak Pan byćmoże zauważył wyobraża Pan 
sobie wtedy np. zbiory jako kropki, a relację należenia jako strzałkę 
lub jakoś inaczej. Wtedy elementy zbioru związaniego z punktami 
czasoprzestrzeni będą takimi kropkami, które pan sobie wyobrazi. I te 
kropki będą w pewnym sensie izomorficzne z oglądaną przez Pana 
przestrzenią, tzn. jest sposób w jaki przypisuje Pan kropkę "punktowi" 
czasoprzestrzeni który Pan ogląda (to też jest trochę bardziej 
skomplikowane, gdyż musi Pan przełożyć swoje pole widzenia na "boską" 
perspektywę oglądania całej czasoprzestrzeni na raz, jaką serwuje nam 
fizyka). Po tych wszystkich przyporządkowaniach zauważy Pan, że 
obserwator nie jest już tym czym był na początku, to znaczy nie jest to 
już Pan z pańskimi oczami. W ogóle pojęcie obserwatora, można przełożyć 
na trzy wektory "przestrzenne" (bazę podprzestrzeni 3-wymiarowej) z 
wciąż zmieniającym się wektorem czasowym (w uproszczeniu). Ale o wiele 
prościej jest, skoro jest Pan w stanie obserwować wszystkie elementy 
pańskiej kategorii poznawczej związanej z "punktami" czasoprzestrzeni, 
pominąć to pojęcie. Wtedy cząstki punktowe stają się krzywymi w 
czasoprzestrzeni, gdyż przecież nie pojawiają się one tylko na 
nieskończenie mały moment i znikają. Dlatego cząstkę możemy opisać jako 
krzywą w czasoprzestrzeni. W takiej sytuacji eksperymenty przejdą na 
pewne krzywe w tym opisie. I oczywiście nieważne z z jakiego punktu 
będzie Pan obserwował, przejdą one na te same krzywe. (rozważam 
afinicznie). Cała tajemnica różnych obserwatorów itp. pojawia się w 
momencie przechodzenia od tego co Pan obserwuje, do teorii 
matematycznej, która pozwala Panu "zobaczyć" dowolny punkt 
czasoprzestrzeni. Obawiam się, że jeśli nie przemyślał Pan tego już 
wcześniej i nie liznął trochę logiki i matematyki, to może być 
niezrozumiałe ( a ja także nie mogę w jednym poście przedstawić Panu tej 
problematyki w pełni, a jedynie naprowadzić Pana na podstawowe 
rozumienie tego, poza tym nie jestem ekspertem). Ale niestety, nauka nie 
jest łatwa, lekka i przyjemna.
Pozdrawiam
Mateusz Grotek


DateSujet  Auteur
07.07.
* Dochodzenie do prawd
Antek Laczkowski
08.07.
+- Re: Dochodzenie do prawd
maziek
08.07.
+- Re: Dochodzenie do prawd
Maciej Woźniak
09.07.
`*   Re: Dochodzenie do prawd
Mateusz Grotek
09.07.
 `* Re: Dochodzenie do prawd
Maciej Woźniak
09.07.
  `* Re: Dochodzenie do prawd
Mateusz Grotek
11.07.
   `* Re: Dochodzenie do prawd
Maciej Woźniak
12.07.
    `* Re: Dochodzenie do prawd
Mateusz Grotek
12.07.
     `- Re: Dochodzenie do prawd
Maciej Woźniak
Groups Explorer contact votre avis comment ça marche? rechercher un groupe suggérer un groupe abuse accueil du site   Imprimer cette page   Envoyer cette page ŕ un(e) ami(e)
Usenet Gratuit