accès aux groupes de discussion, consultation et publication d'articles, recherche de "newsgroups"...
membres, identifiez-vous
é-mail Mot de passe
nouveau ? mot de passe oublié ?
Chargement... Chargement en cours...

Groupes français belges canadiens suisses internationaux Nétiquette
Échangez opinions et commentaires dans les forums de discussion.

Re: "podj±æ pytanie"

 [  Nouvelle Discussion Nouvelle discussion  |  Répondre au groupe Répondre au groupe  |  pl.hum.polszczyzna ] 

Retour : Accueil du site pl hum polszczyzna  


  Sujet:   Re: "podj±æ pytanie"  
 De: KatarzynaSlowik...@gmail.com (kkrolewna)
 Groupes: pl.hum.polszczyzna
 Organisation: http://groups.google.com
 Date: 22. Jul 2008, 21:46:30
 References: 1 2 3 4 5
On 6 Èec, 08:40, Ludek Vasta <qlu...@XXXpoczta.onet.pl> wrote:
> kkrolewna wrote:
> >> Jak napiszê, ¿e kogo¶ spa³owa³a czechos³owacka milicja, to te¿ bêdzie
> >> ¼le, bo koniecznie musi byæ Veøejná bezpeènost? Jasne, nazywanie VB
> >> 'milicj±', albo národních výborów czy jak im tam 'radami narodowymi',
> >> to tak jakby na Vltavê Wis³a mówiæ, a na knedliczki bigos.
>
> > Wybacz, ale zastepowanie nazw czeskich instytucji nazwami polskich
> > instytucji wydaje mi sie w tym przypadku calkowicie absurdalne.
>
> Ale tak sie czesto robi. Mianowicie Veøejná bezpeènost lub slowacka
> wersja Verejná bezpeènos» naprawde tlumaczy sie na polski jako "milicja".

No to niech "sie" robi. Mi chodzi o ten konkretny tekst, ktory dotyczy
Czechoslowacji. Wiec bez sensu zamieniac nazwy instytucji na nazwy
rzeczywiscie wtedy istniejacych polskich instytucji, tak jakby sie
chcialo przerabiac tekst na dotyczacy Polski. To jest przeciez czysty
absurd.
A z "milicja" bym sie zgodzila, jak by byla, ale nie ma.

>
> > "2000
> > slow" to tekst literacki, ktory daje swiadectwo owczesnej sytuacji w
> > Czechach.
>
> Powiedzialbym raczej, ze "2000 slow" to manifest (polityczny), ktory
> jednoczesnie ma wartosci literackie.
>
> > Kto bedzie to czytac jako po prostu tekst literacki, nie
> > bedzie wnikac, co to dokladnie byly komitety narodowe czy Front
> > Narodowy (to tez jest w tekscie), jakie miejsce mialy w strukturze
> > administracyjnej itp. A historycy beda kojarzyc nazwy, a jak nie, to
> > sobie poszukaja, co w przypadku przetlumaczonehc nazw bedzie na pewno
> > latwiejsze niz gdyby zamiast nich byly jakies instytucje PRLu.
>
> Jezeli *teraz* otrzymalas zlecenie na przetlumaczenie tego tekstu, to na
> pewno nie chodzi o zlecenie literackie. Kilkanascie dni temu byla
> rocznica upublicznienia tego tekstu, za pare tygodni jest rocznica
> bratniej pomocy.

No to swietnie, ze mnie oswieciles ;))))
I ze nie chodzi o "zlecenie literackie", cokolwiek by to mialo
znaczyc. Akurat wiem, kto mi to tlumaczenie zlecil, nie przyjmuje
zlecen od jakichs tajemniczych zamaskowanych jegomosci (ten czarny z
Amadeusza Formana mi sie przypomnial - od takiego bym na pewno nie
przyjela ;))).

Polscy historycy badajacy tzw. Praska Wiosne 1968 juz
> sie dawno zapoznali z tekstem Vaculika, teraz sie z nim
> najprawdopodobniej maja zapoznac niefachowcy - byc moze czytelnicy
> jakiegos czasopisma rodzaju Karta lub dodatku historycznego Polityki lub
> Forum.

Nie, to ma byc publikacja do wystawy, jak juz chyba gdzies tu pisalam.
Piszac o "historykach" oczywiscie nie mialam na mysli jakichs
sedziwych profesorow zajmujacych sie tym okresem, ale np. studentow,
ktorzy zaczynaja sie tym interesowac. A piszac o osobach, ktore beda
czytac tekst "literacko", raczej takich zwyklych zwiedzaczy galerii,
tzn. bardziej estetycznie nastawionych (np. ja bym tak czytala, dla
mnie ten tekst jest (przede wszystkim) estetycznie bardzo
interesujacy, wszystkie te "zadajmy", "zakladajmy" itp., takie
zadecie, smieszne troche ;))).

Jako tlumacz bym na niektorych miejscach wstawial polskie
> odpowiedniki (milicja, rada narodowa - oczywiscie po sprawdzeniu, ze to
> jest odpowiednik i po sprawdzeniu, jak to sie tlumaczy w innych polskich
> tekstach), na innych miejscach bym zostawil czeska nazwe, ale dodalbym
> przypis. W kazdym badz razie bym na to zwrocil uwage redaktorowi, ktory
> dalej pracuje z moim tlumaczeniem, bo to on ma doswiadczenie, on zna
> grupe docelowa, on wie, w jakim kontekscie pojawi sie tlumaczony tekst.
> To nie jest praca tlumacza, zeby decydowac o takich sprawach.
>

No wlasnie. Jak juz pisalam, ale powtorze, publikacja ma rowniez
redaktora naukowego.

> Czy moze czytalas teksty w czasopismie Karta o Praskiej Wiosnie 1968, o
> Karcie 77 (Charta 77), o Solidarnosci Polsko-Czechoslowackiej,
> Polsko-Czesko-Slowackiej? W takich tekstach warto zapoznac sie ze
> slownictwem. Warto zapoznacz sie z tekstami, ktore polscy historycy
> pisza o Czechoslowacji.
>
> Na przyklad w Karcie 41/2004 na str. 111 pisze sie o operacji Dunaj
> (bratnia pomoc), jak przedstawiciele polskiej armii pytali czeskich
> wladz miejscowych w Mìlníku (pisano Mielnik), gdzie sie zapodzial pomnik
> Karola Swierczewskiego, "bohater za wolnosc nasza i Wasza". Cytuje z
> czasopisma: "W czasie rozmowy z przewodniczacym Rady Miejskiej,
> przedstawiciel Z[arzadu] P[olitycznego] 2 Armii przypomnial mu, ze
> jeszcze nie tak dawno, podczas pobytu delegacji 2 Armii WP w tym miescie
> wyrazal on swa wdziecznosc narodowi polskiemu za wyzwolenie Mielnika i
> udzial Wojska Polskiego w wywzwalaniu terenow CSRS." Widac, ze MìNV
> tlumaczono jako Rada Miejska juz w 1968 r. w dokumencie owczesnego LWP.

Mimo wszystko, nie wydaje mi sie to dobrym tlumaczeniem, chociaz
oczywiscie jest to precedens. "Rada" kojarzy mi sie bardziej z
wspolczesnymi instytucjami, tj. z "mestskymi zastupitelstvimi",
radnymi itp. Poza tym (jak juz pisalam 100000000000 razy) pamietam, ze
byly oficjalne (chyba) odpowiedniki polskie roznych instytucji i MeNV
na pewna nie byl "rada". Wiec nie bedzie "rady" i juz.

>
> Na stronie 112 jest wykaz incydentow i prowokacji spowodowanych przez
> Czechow, m. in.: "Z naszymi zolnierzami rozmawialy dwie dziewczyny.
> Podeszla grupa chuliganow, ktorzy zabrali dziewczyny, rozebrali je,
> obcieli [im] wlosy i tak prowadzili przez miasto Turnov. Nasz patrol
> odebral te dziewczyny i odstawil do milicji. Komendant Milicji
> odpowiedzial, ze kurwami sie nie zajmuje." Widac, ze polscy
> native-speakerzy poslugiwali sie slowem "milicja". Chociaz wtedy na
> pewno ich nie nazywano "native speakerami". Slowo "milicja" uzyto tez w
> tekscie, ktory znajduje sie
tu:http://www.polskieradio.pl/iar/wiadomosci/artykul55626.html

"Milicja" akurat bylaby w porzo :)))), ale jej nie ma.

A tak w ogole, to zdaje sobie sprawe, ze watek jest juz lekko
autdejted, ale jak zobaczylam taki dlugi post, to poczulam sie winna,
ze ktos zadal sobie tyle trudu, a ja nie odpowiedzialam (dopiero teraz
sprawdzilam).
Tlumaczenie bedzie, jak mam nadzieje, calkiem calkiem :)))) Jak juz
sie ukaze, to moge podac namiary, jezeli cie to interesuje (wystawa
dotyczy burzliwych wydarzen w r. 68 w roznych krajach w Europie, o
Czechoslowacji bedzie jeszcze (conajmniej) jeden artykul autorstwa dr.
Pazouta z AVCR, ale dla Czecha raczej nie jest on zbyt odkrywczy).
Pozdrawiam i dzieki za fatyge.
Katarzyna


DateSujet  Auteur
01.01.
o 
Groups Explorer contact votre avis comment ça marche? rechercher un groupe suggérer un groupe abuse accueil du site   Imprimer cette page   Envoyer cette page à un(e) ami(e)