Piotr Gogolewski pisze:
> Wskutek reakcji <qvp6g399azwx$.dlg@lukasz.5.waw.pl>
> z molekułą Łukasz Kalbarczyk powstało:
>> Dnia Thu, 19 Jun 2008 21:58:17 +0200, castrol napisał(a):
> [...]
>>> Taki problem chodzic ze swoja torba?
>> Żaden i na szczęście jest więcej sklepów -
>> mam nadzieję, że inni też tak postąpią.
>
> Tj. zaczną przychodzić na zakupy z własnymi torbami wielorazowego
> użytku? Tak, ja też mam nadzieję, że Polacy wreszcie dorosną do
> nieśmiecenia jednorazówkami.
Tylko że jak na razie torby foliowe nadal będą, ale płatne. I tak
większości tych najtańszych nie da się używać wielokrotnie. Na przykład
w biedronce zwykłe cienkie reklamówki będą sprzedawać po 7gr.
Akurat w tym wszystkim ochrona środowiska jest najmniej ważnym
motywem. Jakiś czas temu rozpoczęła się akcja "oczerniania" toreb
foliowych. Zapewne za pieniądze firm produkujących torby wielorazowego
użytku. Supermarkety wyczuły podatny grunt i wykorzystały sytuację do
zwolnienia się z obowiązku dostarczania bezpłatnych toreb.
I jak widzę większość ludzi przyjęła to z zadowoleniem, że zamiast
śmiecić torbą bezpłatną, mogą teraz to samo robić, tyle że płatną
reklamówką.
Trochę śmieszą mnie również argumenty o długim rozkładzie tych
reklamówek. Niektóre źródła reklamowe mówią o 400 latach, inne o 1000
latach. Sama rozbieżność jest już sygnałem o tym, że dane niekoniecznie
muszą być prawdziwe. Jednakże, na Boga, kilkaset lat, to nie jest długo.
Rozumiem, że obecnie ludziom trudno zaplanować własną emeryturę, o 100
lat wprzód nie wspominając, ale w skali środowiska kilkaset lat, to
krótki okres.
Zatem bez obaw można zużyte reklamówki składować na wysypiskach. Nie
spowodują one zagrożenia dla środowiska, a w akceptowalnym czasie
zostaną rozłożone.
I jeszcze jedna ciekawostka: reklama torby biodegradowalnej:
"Zostanie po niej tylko dwutlenek węgla i woda". Jakie to piękne. Tylko
dlaczego w takim razie w innych sytuacjach straszy się CO2 jako bardzo
niebezpiecznym gazem (co jest też bzdurą)?
Ogólnie mam wrażenie, że cała ta akcja jest skierowana pod publiczkę
o bardzo ograniczonej inteligencji...
L.